11.08.2018

W POGONI ZA ŚWIATEM

Ludzie. Mówi się, że są najmądrzejszym i najinteligentniejszym tworem na naszym globie zwanym Ziemią. Miliardy lat naszej cywilizacji... Wszystko zaczęło się w tym jednym, małym i praktycznie nieodczuwalnym momencie. W tej jednej chwili, sekundzie, która zmieniła bieg życia wszystkich rozumnych istot przez biliony, miliardy i miliony lat, na zawsze i bez odwrotu. Ten mały impuls w głowie. Ta jedna myśl, która zapoczątkowała nowe życie... Ale czy na pewno lepsze? Czy teraz, stojąc przed tym wszystkim, widząc otaczający cię świat... Czy możesz powiedzieć, że ta zmiana wyszła nam na dobre? Niszczymy swych braci i siostry, mniej mądrzejsze twory od nas, zabijamy nasz dom i zapominamy o tym, co dla nas ważne w tej pogoni za nowoczesnością i pracą. Często też zapominamy, kim tak na prawdę jesteśmy... Ale po co? Po co to wszystko robimy? Dla naszej wygody? Przyjemności? By nie stać w miejscu? By się rozwijać? By dążyć do doskonałości? Czy ta perfekcja nie doprowadzi nas do zguby? Czy te setki filmów i gier science- fiction się nie spełnią? Czy wizie tych ludzi to tylko przestroga? Zastraszenie? Nic nieznacząca przepowiednia? Pomyśl... Jaki film o zagładzie świata lub nawet głupiej inwazji robotów zakończył się w 100 % dobrze... Ile ci bohaterowie musieli stracić i przeżyć, by wyjść na prostą drogę. Możesz myśleć, że ta ścieżka nie leży na żadnym wzgórzu i nie musisz się męczyć, by nią kroczyć i na nią wejść, ale wciąż ma w sobie dziury, które przeszkadzają ci w swobodnym i beztroskim poruszaniu się. Wciąż ma luki, niedociągnięcia, niedopatrzenia. Została źle wykonana, albo tak bardzo zniszczona. Czy nie widzisz tego, że ta droga może przypominać twoje życie?
Lekka ścieżka z górki, lecz kończy się bolesnym upadkiem przy ślepej uliczce, z którego sie nie podniesiesz, albo ciężka od samego początku... Długa, mordercza, z zakrętami i pagórkami, krzywa, podziurawiona, niekompletna... Ale na jej końcu jest tak piękny widok, że nigdy nie będziesz żałować, że po niej szedłeś. To zależy od ciebie do jakiego celu chcesz dążyć. Czy skupisz się na tymczasowych zabawach, czy może pomyślisz o szczęściu, które ujrzysz za długi czas, ale będzie tak wielkie, że słowa tego nie zdołają opisać... Każdy narzekał na swoich rodziców, dziadków lub innych krewnych. Myślimy, że jesteśmy najmądrzejsi, że wiemy już wszystko o tym świecie i nic nas nei zaskoczy. Błąd. Twoi bliscy, tak twoi, mają więcej kilometrów za sobą na tej drodze. 

Ty dopiero ją zaczynasz... Albo i kończysz. Ale... Poddasz się w środku trasy? Tak po prostu? Nie chcesz mieć tej satysfakcji? Zobaczyć tego pięknego widoku? Szedłeś pod górkę, lecz gdy spojrzysz za siebie, droga spada w dół, z górki... Sam odpowiedz sobie na to pytanie. Widzisz tyle obcych i znajomych twarzy na ulicy, lecz czy kiedyś się zastanawiałeś ile ci ludzie popełnili w swym życiu zła... Czy są szczerzy? Czy kłamią? Czy żałują... Jaką noszą teraz maskę... Szczęściarza? Komedianta? Pijaka? Dobrego rodzica? Smutasa? Złego? Wszyscy nosimy maski... A ty? Jaką maskę dziś założysz? Kim się dzisiaj staniesz? Kim dzisiaj będziesz? Bohaterem czy złoczyńcą? Ojcem czy matką? Zwycięscą czy przegranym? Milionerem czy bezdomnym? Żołnierzem czy cywilem? Sercem czy rozumem? Bratem czy siostrą? Duszą czy ciałem? Człowiekiem czy... Atrapą człowieka? Czy bedziesz gotowy stanąć w czyjejś obronie? Sprzeciwić się tym chorym normom? Poświęcić się? Być wystawionym na pośmiewisko w wyższym celu? Być niczym herosi z mitologii i komiksów? Być człowiekiem godnym podziwu?! Tak! Tym kto mógłby uratować ludzkie życie! Czy wiedząc, że umrzesz, nadal byś go ocalił? Uratowałbyś go? Czy mógłbyś być dzisiaj tym odważnym?  Mógłbyś nim dzisiaj być?! Czy bedziesz siedział w kącie i myślał tylko o własnej dupie... Tylko o sobie. A może jesteś tym, którego trzeba ratować. Może jesteś ptakiem, który ma tylko jedno skrzydło. 

Może potrzebujesz drugiego ptaka, takiego jak ty, niekompletnego, by wesprzeć się o siebie i razem odlecieć... Wybór należy do ciebie... Czy będziesz milczeć czy krzyczeć? Stać czy biec? Ratować czy być ratowanym? Wybór... Tylko i wyłącznie do ciebie. Nie do mnie, nie do twojego ojca ani matki, nie do rodzeństwa, nie do przyjaciół, nie do celebrytów, nie do zmarłych. Do CIEBIE. Bo nie urodziłeś się po to, by tylko zwyciężać. Bo nie urodziłeś się po to, by ciągle przegrywać. Urodziłeś się po to, by wybrać, czy chcesz wygrać, czy przegrać. Nie bój się, że popełnisz zły wybór lub że go już popełniłeś. Czasami nawet dobrzy ludzie popełniają złe decyzje. To nie znaczy, że są złymi istotami. To oznacza, że są po prostu ludźmi i mają prawo się mylić. Można im wybaczyć, ale tylko wtedy, jeżeli ich serce na prawdę chce wybaczenia i się skrusza. Bo czemu miałbyś przepraszać za to, że jesteś potworem, jak nikt nie przeprosił ciebie, że przez nich własnie się nim stałeś? Lecz pamiętaj, nie stań się pyszny, zbyt dumny i zbyt pewny siebie. Nie stań się taki sam jak te małpy udające ludzi. Nie stań się tym czymś, bo wiele osób ciebie potrzebuje. Bo co by było, gdyby to po prostu znikło... Wszystkie twoje problemy. Sytuacje złe i te dobre... Wszystko. Co by było, gdybyś spojrzał śmierci w oczy. Wyobraź sobie, że jest jak lew, który wskakuje na ciebie, by cię pożreć. Czy pozwolisz mu to zrobić czy walniesz go w nos, ale zyskasz życie. Potrafiłbyś powiedzieć śmierci nie? Nie. Nie. N- I- E. Potrafiłbyś to powiedzieć w tej ostatniej chwili? Czy zmieniłbyś swoje przeznaczenie, bo po prostu tego chcesz. Teraz... Wycisz się. Weź głęboki oddech. Nie myśl o niczym złym. Wsłuchaj się w melodię, jaką gra ci instrument zwany cisza. Jeszcze jeden głęboki wdech...


 Wyobraź sobie, że już cię nie ma na tym świecie. Wszystko, całe twoje życie znajduje się za twymi plecami, a przed tobą stoi tajemnicza postać. Tak piękna, a zarazem okropna, jakiej nigdy nie ujrzałeś na własne oczy. Wyciąga do ciebie rękę, w której coś trzyma... Coś, co świeci się tak jasno, prawie, że oślepiając twoje oczy, lecz lubisz to... Coś... Nie wiesz czemu, ale wydaje ci się bliskie. Jakbyś to znał, wcześniej to już widział. Ta tajemnicza postać pyta sieciebie spokojnym i obojętnym tonem. "Czy jesteś szczęśliwy ze swojego życia?" Jeżeli powiesz tak, schowa tą świecącą kulę i ustąpi ci drogi. Jeżeli powiesz nie... Dostaniesz drugą szansę. Możesz wziąć tą kulę i zaryzykować, ale możesz jej też nie brać. Weź ją, bo co masz do stracenia? Patrzysz na nią niczym w zwierciadło.  Dookoła ciebie wyświetlają się twoje same dobre wspomnienia, niczym obraz z kina. Trzymasz tą kulę i oglądasz swoje życie. Tajemnicza postać mówi ci, żebyś ją połamał. Robisz to. Pękna niczym tafla szkłą, a jej kawałki sypią się w niekończący się dół pod tobą. To, co było pod tą osłoną to twoja dusza. Twoje życie. To po prostu ty.  Dar życia. Dostałeś drugą szansę. Możesz wrócić. Możesz wszystko naprawić. Możesz zacząć od nowa. Za pomocą tej postaci możesz przebić się przez ten mur. Jest na tyle silna, by to zrobić, by ci pomóc, by stać się twoimi skrzydłami... Pytasz się jej:
- Kim jesteś?
Tajemnicza istota opuszcza swój kaptur i odkrywa dla ciebie swe oblicze i wyciąga do ciebie rękę, byś ją złapał.
- Jestem...
Kim jest ta istota? Jak się nazywa? To zależy tylko od ciebie... Czy zdecydujesz się złapać jej rękę? Czy zechcesz, by ona poprowadziła cię przez ten most z powrotem do twego życia? Dasz sobie pomóc? 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

23.01.2019

05.02.2019

Praca na Konkurs Polak - pierwowzór (dłuższy)